Mój genialny plan: zostać niewidzialnym bohaterem w Minecraft

  • Android: 8,0+
    🕣 Zaktualizowano
  • Kategoria
    Instrukcje
  • Mój genialny plan: zostać niewidzialnym bohaterem w Minecraft

Cześć, minecraftowi przyjaciele! Dziś chcę się podzielić historią pewnego szalonego eksperymentu, który narodził się u mnie zupełnie spontanicznie. Pierwsza myśl brzmiała: «A co, jeśli…?» Szczerze mówiąc, nie mogłem jej odpuścić. Pytanie było takie: jeśli zdobędę status «Bohater wioski», a potem stanę się niewidzialny, czy mieszkańcy nadal będą rzucać mi prezenty? Logika podpowiadała jedno, ale dusza eksperymentatora domagała się sprawdzenia.

Krok pierwszy: przygotowanie do wyczynu (i podstępu)

Plan dojrzał. Najpierw musiałem zostać tym bohaterem. To oznaczało znaleźć patrol rozbójników, pokonać kapitana z chorągwią na plecach i dostać efekt «Zły omen». Zrobione! Z tym złowieszczym efektem ruszyłem do najbliższej wioski i, zgodnie z oczekiwaniami, rozpoczął się najazd. Szczerze — działo się: wrzeszczący mieszkańcy, warczące niszczyciele i ja, miotający się między domami z mieczem w dłoni.

Po kilku napiętych falach ataku rozległ się zwycięski pokaz fajerwerków, a na ekranie pojawiła się upragniona ikona — «Bohater wioski». Hurra! Ale nie było czasu na świętowanie. Szybko wyciągnąłem z ekwipunku wcześniej uwarzony eliksir niewidzialności, wychyliłem go jednym haustem i zamarłem w oczekiwaniu.

Mój genialny plan: zostać niewidzialnym bohaterem w Minecraft

Krok drugi: zabawa w chowanego z marchewką

Oto jestem — bohater, wybawca, legenda… i całkiem niewidzialny. Stanąłem w samym centrum wioski, otoczony wdzięcznymi mieszkańcami. Rolnicy przebiegali obok, kowale stukali młotami, bibliotekarze wpatrywali się zamyśleni w ściany. Stałem dosłownie metr od nich, czekając, że zaraz poleci we mnie zasłużony bochenek albo chociaż para szmaragdów.

Ale… nic. Absolutna cisza. Mieszkańcy mnie po prostu ignorowali. Robili swoje, jakby żadnego bohatera nie było w pobliżu. Moja wielka teoria, że gra rozpozna status, a nie obecność wizualną, runęła z hukiem. Uczucia były mieszane: z jednej strony lekkie rozczarowanie, z drugiej — szczery ubaw z absurdalności sytuacji. Byłem niewidzialny, a nikt nie chciał dawać mi prezentów.

Plusy i minusy niewidzialnego bohaterstwa

Sprawdźmy, czy ta zabawa była warta świeczki.

Plusy:

  • Było zabawnie! Serio, sama weryfikacja głupiego pomysłu dała mnóstwo frajdy.
  • Bezpieczeństwo. Po najeździe, będąc niewidzialnym, można spokojnie ocenić straty, nie zwracając uwagi pozostałych wrogich mobów, jeśli jakieś się czają.

Minusy:

  • Brak prezentów. Główny cel eksperymentu się nie powiódł. Mieszkańcy cię nie widzą — mieszkańcy ci nie dziękują. Proste.
  • Zmarnowany eliksir. Rzadkie składniki na eliksir niewidzialności można było lepiej wykorzystać.
  • Szkoda emocjonalna. Oczywiście żartuję, ale trochę przykro, że moje heroiczne wysiłki przeszły bez echa!

Werdykt: bohater musi być widoczny

Eksperyment dowiódł: aby otrzymywać prezenty od mieszkańców jako «Bohater wioski», trzeba być widocznym. Mieszkańcy muszą dosłownie zobaczyć swojego wybawcę, by go obdarować. Zero magii, czysta logika kodu gry.

A teraz pytanie do was: jaki szalony eksperyment zrobić następnym razem? Czekam na wasze najbardziej kreatywne i dziwne pomysły w komentarzach!

Price $0

(Google Ads) Polityka prywatności i Warunki korzystania

Uwagi (0)
reload, if the code cannot be seen
Podobne gry